Redukuję stres – robiąć jedną rzecz w danym momencie

Cześć, jak się masz? 🍂🍁🌰  Dziś dzielę się z Tobą trzecim z czterech wpisów dotyczących redukcji stresu. W poprzednich trzech blogach dedykowanych temu tematowi znajdziesz narzędzia oraz informacje dotyczące trzech ograniczających nas schematów, które  wpływają na wzrost stresu  w naszym życiu.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj:
💠 Redukuję stres – uznając Siebie w Swoich limitach.
💠 Redukuję stres – uznając, że jestem wystarczająca/-y.
💠 Redukuję stres – prosząc o pomoc.

Czwartym schematem (błędem), który powoduje w nas wzrost napięcia i stresu jest robienie wielu rzeczy na raz. Z mojego doświadczenia osobistego oraz pracy jako coach z wieloma ludźmi 🧑‍🤝‍🧑 🧑‍🤝‍🧑 🧑‍🤝‍🧑 zauważam, że jedną z ważnych kompetencji, która niweluje stres wynikły  z w/w tendencji myślenia i działania: jest umiejętność robienia jednej rzeczy w danym momencie 🧘 🧘 🧘.

Robienie jednej rzeczy w danym momencie oznacza stosowanie się do, a właściwie uczenie się i praktykowanie, poniższych zasad:🚀 skupienie się dokładne na wykonywaniu tej rzeczy, np. czytając e-maila, nie myślę o kolejnych lub o tym, co zjem na lunch; przygotowując lunch, nie myślę o tym, co będzie po lunchu, nie odbieram telefonów, nie czatuję na social mediach;

🚀 danie uwagi tej jednej rzecz, z równoczesną świadomością: swojego oddechu, tego, w jakiej pozycji wykonujesz daną czynnośćco i jak się czujesz (czy cokolwiek) w danym momencie: fizycznie w ciele: np. zimno, ciepło; emocje, uczucia: np. zniechęcenie, radość, spokój oraz co myślisz, np. nic nie myślisz lub myślisz „nie chce mi się”, „czy zdążę” itp.;
🚀 próba pozostania w tu i teraz, z tym wszystkim , co się wyłania, np. ktoś dzwoni, chce czegoś od Ciebie, lub masz chęć zacząć robić dwie inne rzeczy w tym samym czasie – czyli zauważasz tą informację idącą ze świata i powracasz do realizacji zadania, z intencją na dokończenie w miejscu, które uznasz za odpowiednie (z pominięciem sytuacji wyjątkowych, gdzie czynność musi być przerwana, np. płacz dziecka);
🚀 akceptacja dystraktorów (dopóki nie powodują czegoś bardzo bolesnego i nieprzyjemnego), np. boli cię kręgosłup, bo siedzisz już przy komputerze kilka godzin;
🚀 uważne powracanie do czynności i świadomości jej wykonywania – z tzw.  wycieczek w przyszłość  (przeważnie będzie to planowanie lub fantazjowanie ) lub wycieczek w przeszłość (przeważnie będzie to wspominanie, rozpamiętywanie).

Co to znaczy „robić jedną rzecz w danym momencie” w ciągu dnia wypełnionego zadaniami „po brzegi”? 🤔 🔎 🦉 🦉 🦉
💦  planując dzień, ustanawiasz intencję: „Dziś będę skoncentrowana/-y na każdej czynności”;
💦 za każdym razem, kiedy masz odczucie lub pojawia się myśl,  że „czas goni” – wracasz do oddechu (1-3 wdechów i wydechów), które pozwalają Ci nawiązać kontakt ze Sobą i z ciałem: następnie: sięgasz po kolejne zadanie, zostawiając na boku pozostałe (możesz sobie wyobrazić że ich nie ma).
💦 w trakcie wykonywania czynności – stosujesz się do zasad, które opisałam powyżej (patrz ikonki 🚀 🚀 🚀) .

Jestem ciekawa, jakie zauważasz nieprzyjemne konsekwencje w swoim życiu – kiedy zdarza Ci się, że robisz wiele rzeczy na raz/ lub starasz się „ogarnąć” ileś wątków na raz… Tak, tak, wiem, że czasem jest to niezbędne, np. gotujesz obiad, jesteś w kontakcie z dzieckiem i potrzebujesz równocześnie zaplanować logistykę na popołudnie. Mimo tego, że życie wymusza na nas nieraz: rozdwajanie się, rozdzielnia się na „- ente części”, chcę ci pokazać że w sytuacji nagromadzania się wielu wątków i tematów: praktyka: „Jedna rzecz w danym momencie” działa i przynosi korzyści. Dlaczego tak się dzieje? Gdyż wracając cały czas do oddechu, świadomości ciała, myśli, odczuć i fizyczności otoczenia, Twoja koncentracja wzrasta i z czasem, będzie Ci łatwiej przenosić uwagę na kolejne tematy i podtematy. Żeby jednak to działało w Twoim życiu, potrzeba zbudować fundament 🏠 🏠 🏠  i zacząć od pierwszych małych kroków 🐾 🐾 🐾. Tak samo, jako uczyli się mnichowie i mniszki w klasztorach 🙏 📿 📿 📿 i tak jak Ja uczyłam się i praktykuję na wyjazdach retritowych (tzw. wyjazdach medytacyjnych, praktyki uważności – z jęz. ang. mindfulness). Gdzie podczas gotowania 👩‍🍳, poruszania się 🚶‍♀️ 🚶‍♀️ 🚶‍♀️, rozmów z innymi, czy na spacerze w lesie 🌲 🌲 🌲 – ćwiczy się „bycie obecną/-ym” w Tu i teraz.

Jakie negatywne konsekwencje może przynieść robienie wielu rzeczy na raz:
💠 rozproszenie umysłu – brak koncentracji;
💠 rozdrażnienie, irytację;
💠 brak skuteczności i efektywności;
💠 negatywna ocena Samej- Samego Siebie – obniżenie poczucia własnej wartości i sprawczości;
💠 wzrost napięcia i stresu.

Ćwiczenie: Zredukuj stres  – robię jedną rzecz w danym momencie. Pobieram ćwiczenie.

Redukuję stres – uznając Swoje limity

W poprzednich dwóch tygodniach mówiłam o:
1) nieumiejętności proszenia o pomoc, która przyczynia się do tego, że bierzemy na Siebie „za dużo” oraz
2) wpadaniu w pułapkę myślenia, że „jesteśmy nie wystarczający”.

Obydwa programy powodują, że „nakręcamy się”, obciążamy się stresem i wyczerpujemy swoją energię życiową 😞👎. Dziś przygotowałam dla Ciebie informacje o trzecim błędzie, który popełniając, narażamy siebie na stres, przeciążenie i wyczerpanie. Jest nim brak rozpoznawania i respektowania Swoich limitów.

Z mojego doświadczenia pracy z ludźmi oraz własnej historii życiowej, obserwuję, że mówienie o swoich limitach „nie jest w modzie”. Bardzo często boimy się je zobaczyć, nazwać, o nich mówić. Pojawia się lęk 😲, m.in. przed tym, jak będę postrzegana/-y. Ciekawe jest to, gdyż z perspektywy badań dot. dobrostanu psychicznego, osoby które mają świadomość swoich ograniczeń i są w stanie je komunikować są zdrowsze i szczęśliwsze 🌊🤗💠. Osobiście odkryłam, że czułe i uważne nazywanie moich ograniczeń i mówienie „Nie” temu, na co nie mam przestrzeni w sobie: siły i czasu, sprawia że mój stres zmniejsza się, jestem bardziej efektywna w pracy oraz mam lepsze relacje z ludźmi.

Sprawdź, czy ten temat dotyczy  Ciebie.
Jeśli w ciągu dnia nie jesteś w stanie się wyrobić z zadaniami, kończysz dzień z poczuciem wykończenia lub  jesteś w ciągłym „nie do czasie”, prawdopodobnie oznacza to, że:
💠 nie uwzględniasz swoich limitów
💠 nie potrafisz realnie oszacowywać swoich możliwości (energetycznych, czasowych)
💠nie potrafisz dobrze planować i wyłaniać priorytetów
💠 wymagasz od siebie zbyt dużo lub
💠nie umiesz rezygnować, redukować, mówić „Nie”.

Wiem o czym mówię, gdyż sporo czasu zajęło mi uczenie się redukowania tego, co mi nie jest potrzebne oraz wybierania tego, co jest dla mnie priorytetowe. Nadal się tego uczę.  W przeszłości raczej przeceniałam swoje możliwości – co niejednokrotnie umożliwiało mi realizowanie dużych projektów oraz odnoszenie sukcesów, np. organizowałam duży festiwal rozwojowy dla kobiet (być może to pamiętasz😊), równocześnie,  z drugiej strony zdarzało się, że się wypalałam, traciłam swoje zdrowie i energię. Nie miałam jej później na życie osobiste ❤️❤️❤️ – a przynajmniej w takiej jakości, która była i jest dla mnie ważna.

Jakie mogą być konsekwencje przeceniania swoich możliwości i nie respektowania swoich limitów?
💦 życie w ciągłym niedoczasie;
💦 napięcie wynikłe z niekończącej się listy zadań;
💦 poczucie, że nie jestem wystarczająco efektywna/ -y;
💦 negatywne ocenianie Siebie;
💦 poczucie niezadowolenia;
💦 obolałe ciało;
💦 pragnienie posiadania większej ilości czasu dla Siebie (bliskich), z równoczesnym poczuciem,
że to nie jest możliwe;
💦 wypalenie, brak energii i siły.

W kontekście w/w tematu, poniżej znajdziesz ćwiczenie, które pomoże Ci:
💦 nazwać swoje limity oraz pokłonić się przed nimi 🙏🏻🙏🏻🙏🏻 – z intencją zadbania o Siebie 🤗;
💦 rozróżnić swoje priorytety – to, co jest ważne dla Ciebie od tego, co możesz sobie odpuścić,  z czego zrezygnować;
💦 podjąć działania, które pozwolą Ci mieć więcej czasu dla Siebie.
Żeby pobrać ćwiczenie, kliknij Tutaj: Pobieram 🌟✌️🙏🏻🙏🏻🙏🏻.

Ćwiczenie: Zredukuj stres  – uznaj Siebie w Swoich limitach.
Pobieram ćwiczenie.

Odpowiedz sobie pisemnie na pytania zawarte w ćwiczeniu oraz wykonaj ćwiczenie oddechowe  opisane na końcu.

Serdecznie Ciebie pozdrawiam i życzę Ci owocnej praktyki oraz redukcji stresu. Jeśli masz pytania lub chcesz się podzielić efektami Twojej pracy, pisz 📧 na marta@sentacoaching.com
Do kontaktu za niecały tydzień!

 

Redukuję stres – myśląc: Jestem wystarczająca/-y

Cześć, jak Ci minął ostatni tydzień?  🍂🍁🌰Czy udało Ci się przejść przez 6 etapowe ćwiczenie dot. redukcji stresu, które zamieszczone jest w poprzednim wpisie: Redukuję stres – prosząc o pomoc?
Dziś wyjątkowo trochę dłużej i głebiej (gdyż temat tego wymaga!),  dzielę się z Wami drugim z czterech błędów,  które popełniamy, generując w Swoim życiu wysoki poziom stresu😞😲👎. Poniżej znajdziesz również opis konsekwencji drugiego z czterech błędów oraz narzędzie do zastosowania  – tym razem 1 dłuższa praktyka, na którą proszę przeznacz około 30 minut ⏲️ (żeby pobrać 6 stopniową praktykę, kliknij TUTAJ). Mam nadzieję, że informacje zawarte w poniższym blogu pomogą Ci lepiej Siebie zrozumieć ❤️❤️❤️oraz zainspirują Ciebie do zmiany sposobu myślenia, odczuwania  i działania,  co będzie przekładać się na redukcję stresu oraz na wzrost jakości Twojego życia🌊🤗💠.

INTRO:
Na jednym z tegorocznych Webinarów, poruszałam temat: podejmowania decyzji jako odpowiedzi na nasze najgłębsze pragnienia i potrzeby oraz „wołanie” ( z jęz.ang. calling) przyszłej „szczęśliwej” wersji Nas samych. Czyli takiej, która podąża w Swoim życiu za Sercem ❤️ –  swoją prawdą – w przeciwieństwie do sugerowania się potrzebami, oczekiwaniami innych (tym, co się „powinno lub trzeba”; tym, co mówi jedynie rozum – nie ujmując temu ostatniemu, gdyż jest on bardzo przydatny).
Mam na myśli tutaj „podejmowanie decyzji (działanie) wynikające ze spójności”, które wyłania się, kiedy ciało, serce i intelekt są w komunikacji i dialogu. Wynikające z takiego miejsca w Tobie, które jest spokojne 🕊️😌, które jest „pełne” ☀️ i „Wie” 🧘 – w przeciwieństwie do miejsca w nas, które nie pozwala sobie na czucie, nie zważa na to, co nam komunikują nasze ukochane ciała. W przeciwieństwie do miejsca w nas, w którym czujemy się nieadekwatni i mamy wątpliwości co do nas samych, w którym utykamy. Kiedy zaczynamy działać w oparciu o myślenie, że czegoś nam brakuje, że nie jesteśmy w pewnym Sensie „wystarczający”, poziom naszego stresu wzrasta. Z mojego doświadczenia bardzo często nie zdajemy Sobie sprawy, że  żyjemy w stresie  – właśnie dlatego, że podświadomie utykamy w programie „jestem niewystarczający/-a).

Dlaczego  tak dla mnie ważne jest podzielenie się z Tobą znaczeniem nauczenia się:  
1. synchronizacji ciała, serca i intelektu ☯️ oraz
2. czucia, widzenia Siebie z „miejsca pełni”  (czyli miłości bezwarunkowej w nas samych) ☀️❤️.Decyzje, które podejmujemy myśląc o Sobie w sposób pozytywny i realny, uwzględniające nasze emocje, odczucia, to jak się ma nasze ciało, podejmowane z miejsca miłości do Siebie samych będą przesuwać nas do lepszej (pamiętaj, nie idealnej!) Wersji Siebie w przyszłości i będą okupione zdecydowanie niższym poziomem stresu. Kiedy natomiast myślimy o Sobie nagatywnie, patrzymy na Siebie przez pryzmat braków,  niedociągnięć, odczuwamy lęk i podważamy Siebie, nie słuchamy, co nam mówią nasze ciała, nasze decyzje mogą wyprowadzić nas na niezłe manowce i kosztować nas bardzo wiele. Prawdopodobieństwo, że podejmę dobrą dla Siebie decyzję, kiedy utykam w „stanie braku” – czyli w myśleniu i odczuwaniu, że „nie jestem wystarczająca/-y”, ewidentnie spada. Skąd to wiem? Sama podejmowałam w swoim życiu decyzje oparte o np. lęk przed stratą, np. prestiżu, uznania, statusu, akceptacji przez „ważnych innych”, obawy przed odrzuceniem mnie z grupy zawodowej, czy  z zespołu. Ciekawe jest to, że decyzje „oparte o brak” –  nigdy w konsekwencji nie przynoszą nic dobrego. Przypomnij Sobie sam/-a kiedy zdarzyło Ci się mieć właśnie jedną z powyższych motywacji w swoim życiu? Czy uzyskała/eś coś z tego znaczącego? Coś naprawdę wartościowego? Jak Ci było (albo jest), kiedy działałeś(-a) w tym trybie? Jeśli natomiast Twoja decyzja: „mała, czy duża” wynikała z poczucia, że na jakimś bardzo głębokim poziomie „jesteś okej”, „jesteś w porządku”, „jesteś wystarczający/-a” – sprawy zaczynają się układać zupełnie inaczej ☀️🌟✌️🙏🏻🙏🏻🙏🏻.

Cała rzeczywistość wtedy zaczyna odzwierciedlać miejsce, z którego podejmujesz decyzję. Nikt w tej sytuacji nie musi Ciebie klepać po ramieniu (na co czekamy  tak często z utęsknieniem;), nikomu nie musisz nic tłumaczyć. Po prostu „robisz Swoje”.   Z takim założeniem, że jestem „pełna/-y”, jestem „gotowa/-y” podjąć nawet najtrudniejsze decyzje. Wtedy mamy odwagę czuć wszystkie emocje, jakie pojawiają się w danym momencie, również te nieprzyjemne, tj. : złość, smutek, żal. Mamy gotowość do rozpoznania potrzeb, jakie za nimi stoją: np. potrzeby zmiany, samostanowienia o sobie, niezależności, wyrażenia prawdy, miłości,  postawienia granicy, rozwoju. Wtedy pozwalamy Sobie na odczuwanie ciała oraz zaakceptowanie wszystkiego, co się w nim pojawia. Rozpoznajemy, na ile ono oporuje, na ile jest lekkie i spokojne😌🧘🏽‍♂️🧘🏽‍♂️🧘🏽‍♂️.  I podejmujemy decyzję „z całej / całego Siebie”. „Z pełni Siebie”. Oczywiście nie ma tu gwarancji, że wszystko pójdzie gładko i lekko, ale jakaś część nas jest w tak głębokim spokoju, że pojawiający się stres, czy napięcie będą jedynie powierzchniowe.  Kiedy jesteśmy w programie: „jestem niewystarczająca / -y”, stajemy się  nerwowi, zabiegani,  rozdygotani, wystraszeni, zirytowani. Nieprzyjemne, silne emocje biorą górę (lub ich w ogóle nie dopuszczamy do Siebie i jesteśmy od nich odcięci), a myślenie (czyli głowa) kontroluje cały proces. Kiedy zaczynamy myśleć (świadomie) lub być  w programie: „nie jestem wystarczająca/-y” lub  jego podprogramach: że „nie starczy dla mnie” lub „inni są lepsi, a ja gorsza/-y”, zaczynamy operować w trybie nastawionym na przetrwanie, nieraz walkę lub wchodzenie w sytuacje i relacje, gdzie łatwiej nam zagubić, zostawić Siebie… Dlaczego? Bo tracimy kontakt ze Sobą 🙈🙊🙉. Zaczynamy żyć nie Swoje życie, ale życie dyktowane przez innych i pojawiające się okoliczności. Co ciekawe niektóre osoby, z którymi  miałam okazję współpracować jako life-coach (jak i ja sama kilka lat temu) nie wiedzieliśmy (przez jakiś czas…), że to życie (wypełnione stresem i napięciem) tak naprawdę nie jest „NASZE”, nie jest z „NAS” (w rozumieniu Esencji tego, kim Jesteśmy i Aspiracji, kim pragniemy się stać).

W jaki sposób to zacząć robić – dzielę się poniżej w 6 stopniowej praktyce. Kroki do wykonania ćwiczenia możesz pobrać klikając tutaj: Pobieram – 6 Stopniowa Praktyka Jestem wystarczająca/-y”.
Zanim jeszcze ją zaczniesz, przyjrzyjmy się wspólnie, jakie konsekwencje dla naszego zdrowia  i życia wyłaniają się, kiedy działamy z tzw. BRAKU, z takiej części Siebie, która uważa, że jest niewystarczająca – w przeciwieństwie do takiej części Siebie, która czuje się pełna, jest OKEJ, z tzw. miejsca SELF-LOVE (in. z Twojej Esencji) .

Konsekwencje myślenia: „jestem nie wystarczający/-a”:
💦 brak podjęcia próby (zmiany, np., pracy, rozmowy w relacji, w której nie jesteś szczęśliwa,-y);
💦 prokrastynacja (zwlekanie, ciągłe odkładanie na potem);
💦 zatrzymanie energii (zamrożenie emocjonalne), może nastąpić odcięcie od emocji (udawanie, że problemu / tematu nie ma);
💦 wejście w pozycję ofiary oraz częściowe funkcjonowanie z tej pozycji: „innym się udaje, a mi nie”;
💦 spadek sprawczości, poczucia własnej wartości, kreatywności;
💦 działania zabezpieczające: możemy poddać się pokusie, żeby działać nieetycznie, wbrew własnym zasadom, wartościom, przymykamy oczy na „małe – duże rzeczy”;
💦 „zapętlenie” w projekcie, w relacji / relacjach, które Ci nie służą (brak widzenia opcji lob brak siły na wyjście z niej/z nich);
💦 spadek wiary w naszą moc, wartości, zasady, którymi się kierujemy, w możliwości, jakie ma dla nas „Świat”;
💦 obniżony nastrój, wyższy poziom stresu i napięcia, symptomy przewlekłego stresu, wypalenie zawodowe / osobiste;
💦 strata kontaktu z wizją osobistą, aspiracją wynikającą z Esencji tego, kim jesteś.

Serdecznie Ciebie pozdrawiam i życzę Ci owocnej praktyki oraz redukcji stresu. Jeśli masz pytania lub chcesz się podzielić efektami Twojej pracy, pisz 📧 na marta@sentacoaching.com
Do za tydzień!