Coach personalny

o mnie

Pracuję z ludźmi, którzy odnosili sukces zawodowy, ponosząc duże koszty zdrowotne i osobiste oraz  z osobami, które są w sytuacji kryzysu: osobistego, zawodowego, duchowego.

W szczególności  z tymi, którzy doświadczają stresu związanego  z aktualną sytuacją kryzysu, obawiają się o Siebie, swoich bliskich i swoją przyszłość. Oraz z osobami, które w kontekście globalnego kryzysu potrzebują wypracować nowe sposoby działania, gdyż stare już nie są aktualne, a nowe jeszcze nie istnieją.  Pomagam im odzyskać spokój i bezpieczeństwo oraz wspieram w uaktywnieniu ich potencjału i energii do działania, które przyniesie im to, czego potrzebują (spokój, stabilizację, zadowolenie, pieniądze, poczucie szczęścia i samorealizacji itp.) Współpracuję z osobami z Polski i z zagranicy w formule coachingu online.

Zobacz, co mówią o mnie osoby, którym pomogłam: REFERENCJE

Zapisz się na sesję gratisową INTRO ONLINE: ZAPISUJĘ SIĘ

Konstruktywnie przez kryzys

Moje podejście

Jestem zwolenniczką podejścia, że życiowe kryzysy (mimo, że wymagające) – mają potencjał pozytywnej osobistej i duchowej transformacji. Wiem to z doświadczenia przejścia przez dwa kryzysy życiowe oraz w wyniku prowadzenia ludzi  w ich osobistej transformacji po doświadczeniu kryzysu.
Posiadam 15-letnie doświadczenie w pracy z osobami indywidualnymi oraz grupami.
Zaproponowane przeze mnie narzędzia coachingu on-line są potwierdzone naukowo i działają.
Od 2009 roku mam kontakt z praktyką medytacji. Uczestniczę systematycznie w tzw. retritach (odosobnieniach medytacyjnych). W mojej pracy wykorzystuję wiedzę i doświadczenie z w/w praktyki. Jestem bodyworkerką japońskiej sztuki masażu shiatsu. Pasjonuję się pracą z umysłem, ciałem, emocjami i duchem –  której celami jest zbalansowanie przepływu energii życiowej i uaktywnienie niepowtarzalnego potencjału człowieka do realizacji tego, co jest jego powołaniem w konkretnym działaniu. Pracuję z człowiekiem na poziomie psychologicznym i energetycznym.

“Tell me,
what is it you plan to do
with your one
wild and precious life?”
Mary Oliver

„Powiedz mi,
jaki jest Twój plan
na to Twoje
jedyne, dzikie i bezcenne
życie?”
Mary Oliver

Moje doświadczenia

Stworzyłam Senta Coaching, praktykę coachingową, w ramach której ludzie odkrywają to, co w nich najbardziej wyjątkowe i autentyczne oraz działają z serca, orientując swoje życie wokół tego, co dla nich jest naprawdę ważne. Przekraczają swoje ograniczenia i transformują sytuację kryzysu na to, co najlepsze dla nich, dla ich bliskich oraz szerszego otoczenia. Do Senta Coaching oraz pracy coacha osobistego doprowadziły mnie edukacja, praktyka i doświadczenie osobiste oraz duchowe. Dzięki udziałowi w projekcie Akademia Mistrzów Treningu (2009-2014) rozwinęłam umiejętności przekazywania transformującej informacji zwrotnej oraz prowadziłam ludzi w procesie wyrażania siebie oraz działania w sposób autentyczny i skuteczny. Po ukończeniu The Art and Science of Coaching, jednego z najbardziej prestiżowych programów kształcenia coachów na świecie, realizowanego we Wszechnicy Uniwersytetu Jagiellońskiego przez Erickson College International (2011) zaczęłam pracować jako life coach. W 2017 roku stworzyłam autorski program 7 Kroków ku sobie©, w wyniku którego ponad 100 osób zmieniło Swoje życie. W l. 2019-2020 koncentruję się na zwiększaniu zasięgu mojej działalności poprzez wspieranie ludzi w zwiększaniu ich odporności psychicznej oraz uczeniu ich, w jaki sposób mogą uaktywnić swój niepowtarzalny potencjał do realizacji swojego powołania w konkretny, satysfakcjonujący i praktyczny sposób.   Pracuję indywidualnie z ludźmi w formule online, prowadzę gratisowe Webinary oraz liv’y. Przewodzę trzymiesięcznej grupie online: Lightworkes – konstruktywnie przez kryzys.

W swojej pracy inspiruję się psychologią oraz filozofią Dalekiego Wschodu. Koncentruję się na odblokowaniu tego, co wymaga uzdrowienia, wydobyciu niepowtarzalności potencjału człowieka oraz praktycznym przełożeniu odkrytych „darów” na konkretne, praktyczne działania.

Żeby dowiedzieć się więcej o tym, co Ci oferuję:

Zapisz się na Newsletter: Zapisuje się

Dla mediów

Nazywam się Marta Czepukojć, od 2004 r. wspieram ludzi w odkrywaniu i rozwijaniu posiadanego potencjału oraz w stawaniu się „lepszą wersją Siebie”. Od procesów odblokowywania tego, co nie działa poprzez uaktywnienie drzemiących w człowieku zasobów do ukierunkowania swojej energii na konkretne działania: w życiu osobistym, w pracy specjalistów,  liderów, kobiet, które pragną zredefiniować swoją rolę życiową.

W latach
2004–2007 uczyłam umiejętności miękkich, współpracy zespołowej oraz zarządzania zespołem specjalistów, menedżerów oraz dyrektorów pracujących w korporacjach oraz instytucjach publicznych (ponad 1000 osób).
Po uzyskaniu międzynarodowego certyfikatu w zakresie treningu, uczenia się i rozwoju(Edexcel i BTEC Professional Qualifications, Wielka Brytania) prowadziłam przyszłych trenerów biznesu w ramach projektu Akademia Mistrzów Treningu (2009–2014). W ramach prowadzonych przeze mnie zajęć i superwizji wsparłam ponad 500 osób w rozwijaniu
posiadanych mocnych stron, przekraczaniu posiadanych ograniczeń oraz zdobyciu wiedzy merytorycznej, metodologicznej oraz dotyczącej procesów grupowych. W 2011 r. ukończyłam The Art and Science of Coaching, jeden z najbardziej prestiżowych programów kształcenia coachów na świecie, akredytowany przez ICF (International Coach Federation), realizowany we Wszechnicy Uniwersytetu Jagiellońskiego przez Erickson College International i zaczęłam pracować jako life coach. W latach 2011–2015 głównymi
odbiorcami prowadzonego przeze mnie coachingu byli liderzy, osoby zarządzające oraz kobiety, które pragnęły zmienić swoje życie na lepsze.
Poszukując odpowiedzi na to, w jaki sposób możemy żyć szczęśliwiej oraz skutecznie zmieniać ograniczające nas schematy myślenia, czucia i działania, poznałam oraz stosuję trzy systemy pracy z ciałem, emocjami i umysłem. Ukończyłam kurs „Mindfulness – based approach to Spiritual Emergency”, Breathworks, Great Britain (2012), przygotowujący do
pomagania innym w sytuacjach kryzysowych. Uzyskałam certyfikat masażysty według japońskiej sztuki masażu Shiatsu European Shiatsu School (2015) oraz wzięłam udział w trzyletniej szkole pracy skoncentrowanej na pracy z symptomami w ciele (2015). Byłam organizatorką dwóch edycji Festiwalu Rozwoju Osobistego dla kobiet Progressteron 2009–2010, w ramach którego współtworzyłam program ponad 200 spotkań rozwojowych dla
ponad 1000 osób (w ramach dwóch edycji festiwalu) oraz zarządzałam 12 osobowym zespołem.
W latach 2007–2018 prowadziłam zajęcia oraz superwizje dla przyszłych coachów i trenerów na dwóch uczelniach – Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie oraz w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie. Zawsze potrafiłam dostrzegać wyjątkowy potencjał człowieka oraz wydobywać go w taki sposób, aby mógł on wejść na głębszy poziom świadomości siebie oraz tego, kim jest, kim może się stać, tak samo jak na bardziej skuteczny poziom działania.
Jestem pasjonatką pracy z ciałem oraz umysłem, odbyłam dwie podróże do północnej części Indii, do Ladakh, gdzie spotkałam się z praktyką medytacyjną. Od 2009 r. praktykuję medytację, natomiast od 2012 r. systematycznie uczestniczę w tzw. retritach (czyli odosobnieniach medytacyjnych). W 2017 r. stworzyłam autorski model pracy coachingowej: 7 Kroków ku Sobie, który w 2017 – 2018 r. pomógł ponad 100 osobom. W 2019r. skoncentrowałam się na zwiększaniu zasięgu możliwości wspierania osób w wzmocnieniu swojej odporności psychicznej  oraz transformacji swojego życia na rzecz tego, co jest dla nich ważne i co przynosi im poczucie szczęścia  zadowolenia. Prowadzę sesje w  formule online, gratisowe Webinary oraz liv’y. Od kwietnia 2020 przewodzę trzymiesięcznej grupie online: Lightworkes – konstruktywnie przez kryzys.

W ramach Senta Coaching (www.sentacoaching.com) pracuję z ludźmi, którzy odnosili sukces zawodowy, ponosząc duże koszty zdrowotne i osobiste oraz  z osobami, które są w sytuacji kryzysu: osobistego, zawodowego, duchowego. Pomagam im odzyskać spokój i bezpieczeństwo oraz wspieram w uaktywnieniu ich potencjału i energii do działania, które będzie ich „powołaniem”, które przyniesie im to, czego potrzebują (spokój, stabilizację, zadowolenie, pieniądze, poczucie szczęścia i samorealizacji itp.)

Żeby dowiedzieć się więcej o tym, co oferuję:

Zapisz się na Newsletter: Zapisuje się

Zapisz się na sesję darmową Intro

Dla zainteresowanych

W swoim potencjale
Pamiętam ten moment, kiedy po raz pierwszy uczestniczyłam w warsztatach interpersonalnych na Socjologii UG. Miałam 21 lat i była późna jesień. Zajęcia prowadziła Renata. To właśnie wtedy, poprzez uświadomienie sobie tego, w jaki sposób świadomość Siebie i jakość mojej komunikacji wpływa na budowane przeze mnie relacje oraz generalnie na jakość mojego życia, poczułam, że to, co pragnę robić, to facylitować pozytywne, transformujące zmiany u innych ludzi. Doświadczałam, jak wzrasta moja świadomość siebie. Zaczynałam stawać się pewniejsza, odkrywać i nazywać swój potencjał i to, co warto zmienić. Odkryłam, że posiadam niepowtarzalne możliwości oraz talenty, które mogę wykorzystać w pracy z ludźmi, aby byli szczęśliwsi i mogli cieszyć się z życia, byli skuteczni zawodowo i mieli poczucie, że rozwijają się w sposób pozytywny. Aby mogli odblokować w Sobie to, co ich powstrzymuje przed byciem bardziej otwartymi, pewnymi Siebie i skutecznymi w swoim działaniu.

Przełożenia marzenia na real
W 2004 roku rozpoczęłam pracę jako młodszy trener w firmie szkoleniowej, która specjalizowała się we wspieraniu menedżerów i specjalistów w rozwijaniu kompetencji miękkich oraz zwiększaniu skuteczności zarządzania zespołami. Na spotkanie rekrutacyjne dostałam się przez okno – dzwonek w drzwiach firmy przestał działać. Ze względu na to, że przez kilka lat trenowałam wspinaczkę sportową, nie był to dla mnie problem, a i kreatywności nigdy mi nie brakowało. Rekrutrzy byli pod wrażeniem mojej motywacji i determinacji. Zaczęłam szkolić się w kierunku trenera biznesu pod okiem mojego pierwszego szefa, który dziś jest moim bardzo dobrym przyjacielem. Od początku mojej działalności zawodowej – w sposób naturalny aktywowałam w ludziach to, co w nich najlepsze. Wspierałam ich w doskonaleniu Siebie i rozwiązywaniu konstruktywnie problemów interpersonalnych i zespołowych. To był niesamowity czas wielu godzin treningu i konkretnej pracy!

Rozwijam się – jestem szczęśliwa
Pierwsze lata rozwoju w roli trenera były pasjonujące, ale i wymagające. Zdarzało się, że realizowałam osiem szkoleń w miesiącu, większość z dala od domu. Równocześnie do roli trenera doszła rola koordynatorki szkoleń oraz osoby odpowiedzialnej za sprzedaż. Współtworzyłam zespół trenerów, projektowałam programy szkoleniowe, tworzyłam raporty, identyfikację potrzeb i cały proces sprzedażowy i wciąż szkoliłam, szkoliłam, szkoliłam… Zaczęłam i skończyłam roczną Szkołę Konsultantów i Trenerów Zarządzania „Matrik” – wyjątkowy program rozwijania kompetencji konsultingowych i trenerskich zaadaptowany z krajów anglosaskich. Rozwijałam skrzydła. Czerpałam radość z nowych doświadczeń i relacji, z przekraczania ograniczeń, odkrywania swojego niepowtarzalnego potencjału, sprawdzania się w zadaniach, w pracy z grupami i osobami indywidualnymi. Cieszyło mnie, kiedy widziałam, jak setki ludzi odzyskuje spokój, rozpoznaje w sobie wyjątkowe talenty, rozwija kompetencje i osiąga konkretne efekty – pozostając w zgodzie ze sobą.

Pierwsze oznaki wyczerpania – frustracja
Pewnego dnia, jadąc na jedno ze szkoleń, zaczęłam zjeżdżać z prawidłowego pasa ruchu na przeciwległy. Wybudził mnie turkot opon, które docisnęły powierzchnię linii oddzielającej dwa pasy. Dźwięk ten był dla mnie sygnałem ostrzegawczym wzywającym do refleksji. Z perspektywy czasu widzę, że był to swoisty dzwonek uważności, który pozwolił mi osadzić się tu i teraz, odnaleźć wygodę w moim zmęczonym ciele oraz spowodował zadanie sobie pytania: co ja właściwie robię i czy aby na pewno chcę dalej tak żyć?! Równolegle do pogłębiającego się wyczerpania i poczucia „nadodpowiedzialności” zaczęłam dostrzegać minusy mojej pracy. Równocześnie, m.in. w związku z tym, że byłam tak aktywna zawodowo, moje życie osobiste zaczęło „kuleć”. Brakowało mi w tym czasie uważności na Siebie i na to, czego tak naprawdę potrzebuję dla Siebie jako dla kobiety, po prostu „zwykłej, fajnej” babki.

Oddech
Jechałam lokalnym autobusem już drugą dobę. Górzysty krajobraz drogi prowadzącej do Ladakh –Małego Tybetu na północy Indii był wystarczającą gratyfikacją braku wygody, duszności w ciągu dnia oraz zimna w nocy. Byłam szczęśliwa. Zdecydowałam się na dwa miesiące samodzielnej podróży. Przeczuwałam, że ten wyjazd będzie wyjątkowy, nie wiedziałam jednak, że spokój odnajdę dokładnie tam – pokonując najwyższą przejezdną przełęcz tej części Himalajów, w praktyce medytacyjnej Vipassany, w bliskości klasztorów buddyjskich i stup, w kontakcie z przyrodą, przy prowadzeniu dwóch nauczycieli Vipassany z San Francisco i byłego mnicha, mieszkańca Leh. Już dzień po powrocie, gdy w białej koszuli miałam prowadzić kolejny projekt superwizyjny dla pracowników banku, wiedziałam, że nigdy nie będzie jak wcześniej. Chciałam realizować swój potencjał w kontekście, który będzie dawał mi więcej swobody i wolności w zgodzie z moimi wartościami i w kontakcie z tym, co dla mnie naprawdę ważne. To był moment, w którym zaczęłam klarownie rozróżniać, co jest „moje”, a co nie jest „moje”. Oraz definiować, z czego rezygnuję, od czego odchodzę – oraz na co decyduję się „stawiać” w moim życiu. Czas mówienia „nie” temu, co mi nie służyło oraz „tak” temu, co mnie wzmacniało i rozwijało.

Specjalizacja
Otrzymałam propozycję współtworzenia projektu Akademia Mistrzów Treningu. Byłam odpowiedzialna za tworzenie wybranych modułów szkoleniowych, prowadzenie szkoleń i superwizji. Pomagałam innym odkrywać i rozwijać swój potencjał oraz kompetencje w kontekście, w którym pragną się spełniać – w ścieżce trenera i szkoleniowca – w różnych dziedzinach, branżach. Ta zmiana umożliwiła mi realizowanie moich autorskich pomysłów w konsultacji z innymi doświadczonymi trenerami. Odczułam wolność i spójność z tym, kim jestem. Tutaj zdecydowanie bardziej byłam Sobą.

Z perspektywy czasu – myślę, że sam projekt AMT transformował  ludzi na bardzo głębokim osobistym poziomie, i z tego miejsca wychodzili oni do swoich ról zawodowych / biznesowych. Ta perspektywa stała się mi bliska – odtąd pracowałam już tylko z tego poziomu.

Miłość do siebie, innych i świata – bliżej siebie, bliżej innych ludzi
Najlepsze, co spotkało mnie w kilkuletnim okresie życia w Krakowie ( a może i w całym moim życiu😊) , to kontakt z praktyką buddyjską. Zaczęło się od kursu uważności Mindfulness Spiritual Emergency, prowadzonego przez Catherine G. Lucas. Osiem tygodni ćwiczenia uważności oddechu, świadomości ciała, uprzejmości wobec siebie i innych, świadomej obserwacji swoich myśli, odczuć, symptomów w ciele – bez oceny. Ćwiczenie świadka, ćwiczenie odczuwania zmysłami rzeczy takimi, jakie są, bez interpretowania, emocjonalnego reagowania. Nauka transformowania Siebie w sytuacji kryzysu oraz wspierania innych w konstruktywnym przejściu przez kryzys. Piękny i wymagający czas, który otworzył mnie na to, by mniej gonić za przyjemnością, odnajdywać się w różnych sytuacjach z ciekawością poznawczą i uważnością na siebie i innych. Czas, w którym uczyłam się obserwować myśli, reakcje ciała i emocje, pozostawać w tym, co jest, co się wyłania, co za chwilę przeminie. Czas uczenia się bycia tu i teraz i docenienia tego, co jest. Czas odnajdywania się w niewygodzie, w tym, co nieprzyjemne, od czego „chce się uciec” na rzecz poszukiwania „ciut większego komfortu”, spokoju i bezpieczeństwa. Czas, który zainspirował mnie na całe życie. Kilka miesięcy po zakończeniu kursu pojechałam na pierwszy retrit z sanghą krakowską (grupą praktykującą Buddyzm). Nie wiedziałam jeszcze wtedy, że wyjazd ten zainicjuje kolejne dwa i pół roku systematycznego studiowania buddyzmu, wyjazdy retritowe z pięknymi ludźmi w polskie góry, do Niemiec i Wielkiej Brytanii. Zaczęło się coś bardzo, bardzo dobrego i pięknego.

Transformacja przez kryzys
Słyszę podziękowania i gratulacje. Kilkanaście osób po kolei podchodzi do mnie, wyraża wdzięczność i z uśmiechem, na wysokiej energii, wychodzi z sali.
Zakończyłam właśnie jeden z transformujących warsztatów w ramach corocznej Konferencji Coachingowej. To, co mnie zaskakuje, to brak radości z tego, co się właśnie wydarzyło. Nie wiem czemu, ale nie podzielam entuzjazmu uczestników, całość sali odbieram w kolorach szarości. Brakuje mi energii, jaką miałam wcześniej. Półtora roku później wiedziałam już, że powyższe symptomy były oznaką nadchodzącej depresji – czasu spotkania się ze sobą w bólu, w którym dotykasz nieznanego po to, aby lepiej zrozumieć i pokochać siebie. Czasu, który wymusza, abyś poznała swoją historię i spotkała się ze sobą w tym, co trudne, co było „gdzieś przykryte” pod spodem. Czasu,  w którym odkrywasz to, co prawdziwe. Czasu, który jest po to, abyś rozpoznała, kim jesteś, podążyła za sobą bez kompromisów. Oraz oddała pokłon przeszłości. Przeprowadziłam się z powrotem do rodzinnego miasta, gdzie po kilku „próbach” – odnalazłam wyjątkową psychoterapeutkę, które pomogła mi przejść przez cały ten proces. 2,5 roku konkretnej „pracy”.  Żywioł wody i piasek wybrzeża Bałtyku od dzieciństwa mi towarzyszyły i tym razem znów okazały przyjazne. Spotkałam wyjątkowe osoby, które prowadziły mnie w procesie osadzenia się w sobie. Pogłębiłam moją praktykę duchową i zaczęłam rozumieć, że ból, cierpienie, kryzysy, trudności, wyzwania, których doświadczamy są po to, abyśmy stawali się bardziej wolni, mądrzejsi, mieli więcej miłości w Sobie oraz abyśmy stanęli za Sobą bezwarunkowo. To jest nasz jedyny, najważniejszy „obowiązek”. W tym czasie okryłam taniec, kontakt z końmi, zbliżyłam się jeszcze bardziej do natury. Zaczęłam rozumieć, że podlegamy w naszym życiu cyklom – nie tylko psychologicznym, ale też energetycznym. Że jesteśmy częścią większej całości. Że kryzysy wydarzają się, są „bardzo wymagające”, ale zarazem są szansą na uaktywnienie ogromnej siły i mocy. To, co pomogło mi w tym czasie, oprócz perspektywy dharmicznej (czyli perspektywy transformacji osobistej i duchowej w ujęciu Buddyzmu), kontaktu z przyjaciółmi i świetną psychoterapeutką, to „duch” Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego:  zapach sosen, wietrznych pagórków i dolinek z jagodami, których tak bardzo mi brakowało w poprzednich latach.

Ugruntowanie
W związku z tym, że w ostatnich latach ukończyłam kurs japońskiego masażu shiatsu, decyduję się przełożyć moją wiedzę i umiejętności na konkretne działania. Praktykowanie shiatsu to coś więcej niż dawanie masażu. Pracuję na poziomie energetycznym, pomagając innym zrelaksować się i puścić napięcie z ciała. Japończycy nazywają shiatsu „sztuką dotyku z serca”. Podczas realizacji zabiegu bardzo ważne jest osadzenie bodyworkera, kontakt ze sobą i klientem, klarowność umysłu, koncentracja i granice. Czułam wdzięczność, że mogę pracować w doskonałych warunkach, ze świadomymi ludźmi, którzy chcą dać innym coś dobrego. Shiatsu to moja droga do zdrowia, do spokoju i do siebie. Odkryłam, że mam „dłonie”, które wiedzą, w jaki sposób dawać zasilający, leczący dotyk. Odpowiednie szkolenie i systematyczna praktyka wzmocniły mnie i zaczęły przynosić bardzo wymierne efekty moim klientom.

Coaching z serca
Samoistnie zaczęłam wracać do zawodu. Spotykam kolejne osoby, które chcą zmienić swoje życie. Decydują się na to, aby przyjrzeć się temu, co się właściwie dzieje, czego potrzebują, czego już nie chcą, co ma się przejawić poprzez nich, do czego nie mają jeszcze dostępu, ale gdzieś z tyłu głowy wiedzą, że jedyną słuszną drogą jest – pójście tam i odkrycie tego, co tam jest. Klienci sami zaczęli się pojawiać: były nimi kobiety, które pracują na stanowisku prezesa lub zarządzającej dużym przedsiębiorstwem – są bardzo skuteczne, równocześnie potrzebowały zbalansować swoje życie osobiste i zawodowe lub rozwiązać kilka konkretnych problemów z sfery zawodowej i / lub osobistej. Potem zaczęli się pojawiać kolejni klienci. Czułam, że moja wartość i jakość pracy jest z głębszego miejsca we mnie, jestem w pewnym sensie „nową Martą” i „nowym coachem”. Powstało Senta Coaching.

 

7 Kroków Ku Sobie
Koniec wakacji 2017r. Kończymy siódme spotkanie warsztatowe z serii, która odbyła się w ciągu lipca i sierpnia w Laboratorium Innowacji Społecznych w Gdyni. Jestem wzruszona i zadowolona. Widzę zmiany u poszczególnych osób w grupie. Równocześnie prowadzę indywidualne procesy coachingowe dla kolejnych osób. Czuję, że wykorzystuję swój potencjał w zgodzie z tym, kim jestem i robię to, co jest dla mnie ważne. Jestem na swoim miejscu. Niosę konkretną wartość innym i zarabiam na tym pieniądze.
Czternaście lat moich doświadczeń zawodowych i osobistych posiada swoją formę w postaci bardzo konkretnego programu pozytywnej zmiany osobistej. Mój autorski model 7 Kroków ku Sobie©.

Wyspy Kanaryjskie

Decyduję się wyjechać na zimę do Hiszpanii. Ciepło słoneczne otula mnie na jednej z plaż na Grand Canarii. Wydaje się, że moje marzenie spełnia się: pracuję online jako life-coach, i spędzam czas w naturze. Czyli robię, to co kocham. Podczas kolejnych miesięcy, okazuje się jednak, że zaczynam mieć problem z kręgosłupem i potrzebuję bardzo uważnie poruszać się. Życie na dzikiej wyspie La Palma jest przepełnione pięknymi dniami, podczas których spaceruję wśród wulkanów, odpoczynkiem na plaży – wsłuchując się w szum oceanu oraz konkretną pracą. Okazuje się jednak, że doświadczam tutaj trudnej sytuacji w relacji z moją przyjaciółką. Sytuacji, która wymagała ode mnie stanąć ponownie do swoich wartości i do tego, co jest w zgodzie ze mną, a co nie.  Po jednym z 3 dniowych retritów (odosobnień medytacyjnych),  doświadczam dużej miłości do Siebie i ogromnej dozy współczucia odnośnie ważnego, trudnego doświadczenia z przeszłości. Opuszczam Wyspy Kanaryjskie w mocy wewnętrznej również w sytuacji kryzysu osobistego. Ból pleców powiększa się, jestem blisko Siebie, co oznacza zakończenie dotychczas ważnej dla mnie relacji .

Walencja

Dynamiczne miasto, zapach nowy: z jednej strony czuć kwitnące na wiosnę kwiaty, z drugiej strony nieprzyjemne opary wydobywające się z czeluści kanalizacji. Tutaj postanawiam zatrzymać się, żeby pocieszyć się ciepłem Hiszpanii, zanim wrócę na lato do Polski, oraz praktykować medytację w ośrodku związanym z moją szkołą buddyzmu. Czas życia w Walencji jest bardzo bliski memu sercu. Tutaj poznaję moje dwie nowe, drogie przyjaciółki: Yolandę i Candelę. Prowadzę webinary oraz sesje online dla klientów, zarazem mam dostęp autem do niesamowitych plan na Costa Blanca i nieodległych gór w Andaluzji. Przyjaciele z Polski odwiedzają mnie. A ja zaczynam pracować z bólem w moim kręgosłupie: rozumiejąc coraz bardziej jego fizyczną, anatomiczną i energetyczną strukturę. Pomaga mi w tym osteopata, traumatolog oraz mój drogi kolega lekarz medycyny chińskiej z ponad 20 letnim doświadczeniem. Wracam do siebie.

Gdynia i zanurzenie się

Jest czerwiec 2019 – wracam do kraju do mojego mieszkania w Gdyni. Zieleń drzew widzianych z mojego tarasu sprawia, że czuję się dobrze. Wiem, że zależy mi teraz skorzystać z polskiego lata. Przede mną bardzo ważny retrit medytacyjny w Wielkiej Brytanii i czas odwiedzin przyjaciół.  Jesień i zima będą tutaj: praca z kręgosłupem i powrót do pisania mojej książki. Mój kot Inti cieszy się, że wróciłam z „wojaży”.

© 2018 SentaCoaching - Wszelkie prawa zastrzeżone